Gala Oscarowa 2017 za nami! W nocy z 26 na 27 lutego czasu polskiego miało miejsce najważniejsze wydarzenie roku świata filmowego. Były wzruszenia (wśród twórców, którzy odeszli w minionym roku nie został pominięty Andrzej Wajda), radość, smutek i skandal na końcu.
Nie powiem, że zgadzam się z każdym zwycięstwem, ale od tego byli ludzie z doświadczeniem, wiedzą. Ale zacznijmy od początku. Nie będę omawiała wszystkich kategorii, bo nie miałam okazji zobaczyć wszystkich filmów, uważam też, ze post byłby po prostu strasznie długi.
Film ,,La la land" z Ryanem Goslingiem i Emmą Stone zdobył 14 nominacji, wyrównując tym samym ,,Titanicowi" Jamesa Camerona. Finalnie zdobył 6 statuetek. Film widziałam, ale muszę powiedzieć, że trochę się na nim zawiodłam. Jak na taki szum medialny, zachwyty, ochy i achy...brakowało mu w moim przekonaniu tego ,,czegoś". Faktycznie jest piękny pod względem estetycznym, fabularnym - nie jest tylko filmem, na który idzie się do kina, ale ma przesłanie, które wynosi się ze sobą. Gra aktorska również na wysokim poziomie, osobiście uwielbiam Emmę Stone, jest jedną z moich ulubionych aktorek, z Ryanem mieli cudowną chemię, ale przyznaje, że widziałam lepsze filmy z nią. Jest to film po prostu ponadprzeciętny. Cieszę się, że Emma zdobyła statuetkę za pierwszoplanową rolę żeńską, ale czy Natalie Portman albo Maryl Streep nie zagrały równie cudownie? Natalie miała trudny orzech do zgryzienia w filmie ,,Jackie", którego muszę się przyznać, że nie widziałam i bazuję jedynie na opiniach i recenzjach innych. A Maryl? Ona jest klasą samą w sobie, jest genialna. Czy ona kiedykolwiek zagrała źle? W każdym filmie jest wprost genialna, a ,,Boska Florence" jest jednym z przykładów. Maryl ma na swoim koncie 3 Oscary i aż 17 nominacji...to robi wrażenie! Emma jednak dodaje tej świeżości w kinie. Jak wcześniej zachwycano się Jennifer Lawrence, tak teraz przyszedł czas na Emmę, która według mnie jeszcze ma dużo przed sobą. Ja odbieram jej statuetkę jako nagrodę za dotychczasowe osiągnięcia i zachętę do dalszego rozwoju.
Rok temu była ogromna nagonka na instytucje zajmujące się polityką oscarową. Chodziło to, że żaden z czarnoskórych aktorów nie był nominowany itp itd. W związku z tym film ,,Moonlight" zdobył 5 nominacji, z czego zgarnął 3 statuetki. Na temat tego filmu nie będę się rozpisywać, bo nie miałam okazji go zobaczyć i nie wiem czy to zrobię. Są czarnoskórzy, homoseksualiści, a nawet muzułmanin. Już chyba bardziej poprawny politycznie film nie mógł być. Nie mówię, że to źle, ale po prostu niektórzy popadają w paranoję jeśli chodzi o takie tematy. Dodam tylko, że moim faworytem był film ,,Manchester by the Sea". Wspomniany ,,Moonlight" oraz ,,La la land" były bohaterami skandalu, który miał miejsce na koniec gali. Zarząd przypadkowo przekazał złą kopertę, na której był napis: Emma Stone ,,La la land". Prawdziwy zwycięzca został ujawniony dopiero po kilku minutach, kiedy ekipa zdążyła już podziękować...ktoś będzie się musiał grubo tłumaczyć.
Statuetkę za najlepszą rolę męską zdobył Casey Affleck - ,,Manchester by the Sea". Tu nie mam nic więcej do dodania. Nagroda zasłużona, film był genialny, a Casey poradził sobie idealnie. Najlepszą aktorką drugoplanową została Viola Davis za film ,,Fences". Samego filmu jeszcze nie widziałam, ale na pewno nadrobię zaległości. Co do samej Violi - jest świetną aktorką. Widziałam z nią praktycznie każdy poprzedni film, a w ,,How to get away with murder" jest genialna. Każda postać przez nią wykreowana jest inna, charakterystyczna. A Annalise Keating to majstersztyk, jeśli mogę tak w ogóle powiedzieć o postaci.
Jeśli chodzi o reżyserię to statuetkę zgarnął Damien Chazelle za ,,La la land", który tym samym stał się najmłodszym zwycięzcą w tej kategorii w historii. Najlepszy scenariusz oryginalny to ,,Manchester by the Sea" w stu procentach zasłużony, Kenneth Lonergan odwalił kawał dobrej roboty.
Chcę poruszyć jeszcze kwestię statuetki za najlepszą scenografię, która trafiła do Davida i Sandy Wasco z ekipy ,,La la land". Według mojej subiektywnej opinii powinna ona powędrować do ekipy filmu ,,Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" (film zdobył statuetkę za najlepsze kostiumy). Dodatkowo bardzo się cieszę, że statuetkę za najlepszy film animowany zdobył mój ukochany ,,Zwierzogród", ale powiedzmy sobie szczerzę, że to było wiadome od początku, bo inne animacje (może oprócz Vaiany) były raczej niszowe. Warto wspomnieć, że nagrodę honorową odebrał Jackie Chan! Pełna lista zwycięzców tutaj.
Kto z Was oglądał galę?
Jesteście zadowoleni, czy mieliście innych faworytów?

Gali nie oglądałam, ale słyszałam o tym skandalu. Jak na tak dopracowaną uroczystość, to taka pomyłka wydaje się raczej niezbyt możliwa. Może to jakiś specjalny zabieg, żeby wzbudzić rozgłos?
OdpowiedzUsuńI jestem szczęśliwa, że Viola Daivs otrzymała Oscara, bo uwielbiam ją w HTGAWM - tak jak piszesz - jej rola tam to mistrzostwo! ;)
A no faktycznie, w dzisiejszych czasach coś takiego byłoby możliwe! Viola to geniusz aktorski <3
Usuń